29 maja 2016

Relacja ze spotkania z Kamilem Stochem w Proszowicach

Witajcie!
Wczoraj już po raz czwarty w Centrum Kultury i Wypoczynku w Proszowicach odbyło się spotkanie z Kamilem Stochem. Tym razem jednak to nie sam Mistrz miał być bohaterem dnia, ale jego żona, której to wystawa została tam otwarta i zaprezentowana.



Tym razem nie musiałam ani wcześnie wstawać, ani też spieszyć się na autobus. Razem ze mną wybrała się na spotkanie moja przyjaciółka z siostrą i mamą, która była naszym najlepszym, osobistym kierowcą :D Umówiłyśmy się godzinkę przed rozpoczęciem spotkania, ponieważ z Krakowa do Proszowic to bardzo bliski dystans. Już pół godziny później byłyśmy na miejscu. Zaważyłam, że jest jeszcze czas i nie ma potrzeby się spieszyć. Wszystkie poszłyśmy więc na lody i usiadłyśmy na ryneczku w Proszowicach, obserwując co dzieje się w pobliżu Centrum Kultury. Nagle podjechało bardzo ładne, czarne auto prowadzone przez Kamila Stocha. Dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi wraz z małżonką wysiedli z samochody i witając się ze wszystkimi organizatorami udali się powoli do sali, w której miało odbyć się spotkanie. Wraz z nimi był jeszcze tata Kamila - pan Bronisław Stoch.


Na miejscu było wielu członków Fanklubu Kamila. Można było także zdobyć taką fanklubowę koszulkę. Kilka minut po godzinie 16.00 odbyło się uroczyste otwarcie wystawy ,,Akta sztuki'', której dokonała poprzez przecięcie czerwonej wstęgi Ewa Bilan-Stoch. Następnie zarówno autorka wystawy, jak i organizatorzy opowiedzieli o samych zdjęciach kilka słów. Ewa podkreślała, że bardzo zależało jej, aby wszystkie zdjęcia pleców znalazły się na jednej ścianie. Żartowała także, jak trudnym modelem jest jej mąż. Zdjęcie ze złotym medalem z mistrzostw świata z Val di Fiemme powstawało dwa miesiące! A to dlatego, że kiedy Ewa wykonała je mężowi po raz pierwszy zaraz po zakończeniu sezonu, Kamil stwierdził, że obecnie jest w okresie roztrenowania i słabo widać jego mięśnie brzucha. :D Dobrze, że ostatecznie znaleźli kompromis. Chodzi o pierwsze zdjęcie z lewej na poniższym obrazku.


Po przemowach i zadanych pytaniach przez dziennikarzy nadszedł moment, na który wszyscy czekali. Każda przybyła osoba mogła w spokoju poczęstować się kieliszkiem wina i skupić na oglądaniu wystawy. Był to także moment, w którym można było podejść do Kamila i zdobyć zdjęcie i autograf od samego Mistrza. Kamil bardzo chętnie rozmawiał z fanami, pozował do zdjęć i rozdawał autografy. Jego żona również była dość zapracowana, ponieważ przed rozpoczęciem wystawy, każdy otrzymał folder z miniaturkami aktów wykonanych przez Ewę i później chciał uzyskać podpis autorki.


Mój wyjazd do Proszowic miał dwa oblicza. Z jednej strony chciałam spełnić swoje marzenie i w końcu zrobić sobie zdjęcie z Kamilem oraz zdobyć autografy na zabranych zdjęciach, ale z drugie strony chciałam przywieźć jak najlepsze zdjęcia i zrobić wywiad, które można będzie opublikować na stronie Skoki24.pl. Jednak jak to mówią dla chcącego nic trudnego, więc z pomocną swojej przyjaciółki (dzięki Gabi!) tak wszystko zaplanowałyśmy, że cele zostały osiągnięte. Początkowo chciałam zrobić wywiad z Kamilem, ale później postanowiłam na rozmowę namówić Ewę i jak się okazało był to bardzo dobry pomysł. Po pierwsze Ewa jest bardzo miła i super nam się rozmawiało, a po drugie (jak dowiedziałam się później) na naszej stronie nigdy nie było wywiadu z żoną naszego najlepszego skoczka, więc same plusy. :)


Jednak dla mnie chyba jedną z ważniejszych, jak nie najważniejszą rzeczą wczoraj była okazja podziwiania na żywo złotych medali olimpijskich z Soczi. Kiedy tak stałam i na nie patrzyłam do wróciły do mnie wszystkie wspomnienia z tym wspaniałych igrzysk. Super, że ktoś wpadł na ten pomysł i pozwolił oglądnąć je kibicom. Dodatkową atrakcją było pojawienie się Stefana Huli wraz z rodzinką, który również nie odmówił fanom zdjęcia czy autografu.


Ogólnie cały wyjazd podsumowuje na wielki plus i dziwie się sobie dlaczego mając tak blisko, nie wybrałam się na wcześniejsze spotkania, ale lepiej późno niż wcale. Kolejnym moim przystankiem jest Barbarian Hill w Wiśle za tydzień :) Zachęcam także do przeczytania mojego wywiadu z Ewą. :)
http://skoki24.pl/2016/05/28/ewa-bilan-stoch-dla-skoki24-pl-kamil-moim-najlepszym-przyjacielem/

A tutaj jeszcze kilka innych zdjęć z wczoraj:
PS. Zdjęcie na którym Kamil pozował dla mnie przy medalach jest chyba moim ulubionych jak do tej pory. Fajnie też uśmiechnął się Stefan. :)





















Na sam koniec pokaże Wam swoje pamiątki z wczorajszego dnia. Folder wystawy dodałam już wcześniej, więc teraz dodaje kartę z dedykacją oraz podpisane zdjęcia. Ta grupowa fotografia pojedzie jeszcze do Wisły, a kiedy będą na niej podpisani wszyscy zawiśnie w mnie w pokoju. Pozostałe dwa zdjęcia to fotografie mojego autorstwa, wykonane podczas treningu otwartego w Szczyrku. Zdjęcia spodobały się nawet samemu Kamilowi. :)





27 komentarzy:

  1. Super sprawa taki wyjazd!
    Gratuluje podpisu, wywiad z Ewa swietny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! :)
      Faktycznie wyjazd do Proszowic do fajna sprawa i wszystkich serdecznie polecam. Można w spokojny sposób zdobyć autograf Kamila, porozmawiać z nim ;)

      Usuń
    2. Ja wybrałem łowy w Arłamowie ;)

      Usuń
  2. Jak zawsze świetna relacja ;) i oby tylko więcej takich spotkań!

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje! Takie spotkanie wart więcej niż cała kolekcja autografów..zazdroszczę ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to prawda, właśnie z takich różnych wydarzeń ma się najwspanialsze wspomnienia :)

      Usuń
  4. Gratulacje!
    Super, że mogłaś tam być, zazdroszczę Ci :)
    Wywiad z Ewą jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję autografów, zdjęć i wywiadu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Co tu dużo mówić, jak zwykle fantastyczna relacja, godna wysokiej klasy dziennikarki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratki ! :)
    http://jackautographspl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ale to bardzo Ci tego wyjazdu zazdroszczę :) Artykuły super! Czytałam je parokrotnie. Masz niezwykły talent Justyna! Gratuluję!
    http://ski-jumping-polska.blogspot.com/2016/05/75-martin-schmitt.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Tobie udało się dojechać na Mecz Gwiazd? :)
      Bardzo dziękuję! Nie ma nic lepszego, jak inni doceniają to co robisz, Twoje starania :)

      Usuń
    2. Pomimo zakupienia biletu, spakowania aparatu - niestety nie dojechałam, bo osoba towarzysząca się wycofała a sama taki kawał drogi nie chciałam jechać :) Ale nie poddaje się, za rok nadrobię!

      Usuń
  9. super relacja i wywiad :D coraz lepsze wpisy

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje ! Też chciałabym być kiedyś na takim spotkaniu :P Ale w 2014 Kamil był w Toruniu podczas biegu papieskiego :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję wyjazdu i relacji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zazdroszcze...Zobaczyć medale olimpijskie z bliska , super sprawa!
    Zapraszam do mnie. Dziś plastron Krysi Guzik z Igrzysk!
    http://meandsportstars.blogspot.de/2016/06/7-krystyna-guzik-plastron-z-igrzysk-w.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratulacje :)
    Takie spotkania skoczkow z fanami to cos wspaniałego :)
    Swietna relacja :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super relacja:)
    gratulacje:)
    zapraszam do mnie: http://autografyryska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Życie w cieniu męża, nawet na własnej wystawie to i tak on jest gwiazdą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa zupełnie tak do tego nie podchodzi, wspiera męża i nie ma z tym problemu :) A Kamil? Wiadomo, że podczas wystawy chciał, żeby to na żonę głównie zwracano uwagę i nie raz dawał to do zrozumienia, ale niestety nie jest to takie łatwe i pytania do niego oraz prośby o autografy były nieuniknione ;)

      Usuń