1 czerwca 2017

Co słychać w Zakopanem? - Wielka Krokiew w maju

Hej kochani!
Wakacje, dni wolne i czas dla siebie.. jak najbardziej tak! Jednak może to w tych okolicznościach zabrzmi śmiesznie, ale i tak z niektórymi rzeczami nie mogę się wyrobić. Mam mnóstwo planów i jakoś tak leci czas nawet nie wiem kiedy. Dopiero co wróciłam z Zakopanego, a już jutro wyjeżdżam na trochę do Wiednia. Udało mi się także nadrobić towarzystkie zaległości, czyli spotkać się z różnymi przyjaciółmi - Ada pozdrawiam Cię serdecznie, blogowe spotkanie na szczycie haha :D



Mój majowy wyjazd do Zakopanego różnił się od wszystkich innych, ponieważ nie był związany ze skokami. Po maturach czułam się psychicznie zmęczona i chciałam wyjechać chociaż na chwilę z Krakowa i odpocząć, dlatego też namówiłam swojego chłopaka na tę weekendową wycieczkę :)

W sobotę wyjechaliśmy naprawdę wcześniej, bo w planach mieliśmy wycieczkę do Morskiego Oka. Chociaż nie byliśmy pewni pogody, bo różne prognozy po internecie krążyły, to ostatecznie się zdecydowaliśmy i bardzo dobrze zrobiliśmy! :D W dwie strony to prawie 20 kilometrów, ale my lubimy chodzić, więc byliśmy zadowoleni i chętnie pomaszerowaliśmy. Na samej górze, czyli jak już dotarliśmy do Morskiego Oka, widok był wspaniały. Miło było tam posiedzieć i zobaczyć śliczne krajobrazy górskie. Cała wycieczka do Morskiego Oka zajęła nam jakieś 6 godzin. :) Potem pojechaliśmy zameldować się w miejscu, gdzie mieliśmy zarezerwowany nocleg. Tego dnia w planie mieliśmy jeszcze tylko jedzenie i odpoczywanie.


Niedziala była dla nas równie aktywna. Rano (około 11 :P ) poszliśmy w stronę skoczni. Dzień wcześniej widziałam ją tylko z daleka i bardzo zależało mi na porobieniu zdjęć, dlatego kulturalnie kupiliśmy bileciki i powoli oraz dokładnie zwiedzaliśmy ją sobie. Wyjechaliśmy wyciągiem na górę, potem weszliśmy na górną trybunę, byliśmy nawet w wiosce skoczków. Co do samej skoczni to wygląda ona obecnie jak wielki plac budowy, śmiałam się, że przypomina mi zaniedbaną skocznię w Harrachovie. :D Z całości zeskoku został zdjęty igielit, a schodki wzdłuż niego są zdemontowane. Jednak bardzo się cieszę, że coś się na niej dzieje, bo jednak remonty planowane są już od dawna. Rok temu po wielkich trudnach, udało się zrobić pierwszy etap modernizacji, czyli rozbieg, a teraz trwają pracę nad zeskokiem. Ciekawe czy po ukończeniu remontu skocznia będzie się jakoś różniła, w sensie czy gołym okiem będą widoczne jakieś zmiany, przekonamy się. :)

Zobaczcie jak teraz wygląda skocznia :)















Jeszcze dzisiaj na Skoki24.pl pojawi się mój tekst na ten temat, więc zachęcam do zaglądniecia :)

Na koniec chciałabym wspomnieć o inauguracji Pucharu Świata, która została przyznana Wiśle. Cieszycie się? :D Ja bardzo! Mam nadzieję, że wszystko uda mi się zaplanować tak, aby pojechać, chociaż to wszystko się okaże, bo wiecie.. pieniądze na drzewie nie rosną, a z pracą różnie bywa.. wczoraj się o tym także przekonałam. Do listopada jednak jeszcze trochę, a przed nami już bardzo niedługo Letnie Grand Prix, które osobiście uwielbiam i będzie to już moje czwarte :D

Uciekam się pakować, bo Wiedeń na mnie czeka. Po powrocie się odezwę i na pewno pokaże jakieś zdjęcia. W planach mam także wizytę w sklepie Mannera - wafelki (i nie tylko) czekają. :D

Do napisania! :)

6 komentarzy:

  1. Hej! No powiem szczerze, że te zdjęcia Wielkiej Krokwi trochę mnie przeraziły ale jestem dobrej myśli że po remoncie będzie tak jak zawsze pięknie się prezentować! :)
    https://dreamerworldfototravel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko! Jeszcze na początku maja jak byłam w Zakopanem skocznia była cała :D

    OdpowiedzUsuń
  3. W Zako byłam na razie 2 razy i nie miałam okazji jeszcze być na Morskim, jednak mam to na uwadze ;) Mam nadzieję, że modernizacja przebiegnie szybko i bezproblemowo :)
    Zazdroszczę wyjazdu do Wiednia, mam nadzieję, że kiedyś się tam pojawię :)
    Zapraszam na nowy post: http://autografyzuzy.blogspot.com/2017/06/plastron-andrzej-pradziad.html ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Napisałem Ci na fb pewne pytanie :) Zajrzyj, bo może wrzuciło wiadomość do folderu inne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, hej :)
    Czemu ja widzę ten wpis dopiero teraz? :O
    Oj Skoko.. trochę źle z Tobą :D
    Ale blogowe spotkanie najlepsze! Oby więcej takich!
    Skocznia na razie nie zachwyca, a wręcz przeraża. Ale wiem, że zrobią z niej cudo, na którym będziemy oglądać jeszcze niejeden konkurs :)
    Buziaki ;**

    OdpowiedzUsuń