18 maja 2017

54. Andreas Stjernen

Hej!
No i koniec! Najdłuższe wakacje w życiu czas zacząć. :D Wczoraj miałam ostatni egzamin (zdałam) i od dzisiaj jestem do Waszej dyspozyji. Bardzo chętnie, jak zawsze, odpowiem na wszystkie pytania, wątpliwości albo posłucham propozycji o czym chcielibyście poczytać, bo choć swoje pomysły mam, to dlaczego nie zrobić czegoś, co interesuje przede wszystkim Was? :)




Na początku pokaże Wam, co zrobiła dla mnie moja przyjaciółka Natalka. W czasie matur wysłała mi kolaż, na którym jest ona, ale także wielu naszych małych skoczków, których miałam okazję fotografować podczs wyjazdów. Byłam taka wzruszona, bo nie spedziewałam się tego, nie oczekiwałam, że mnie w ogóle pamiętaj <3 Dziękuję kochani raz jeszcze! :D


Kiedy matury są zakończone, chciałabym najpierw w kilku zdaniach podsumować ten szalony czas. Dla mnie klasa maturalna zaczęła się dość spokojnie. Wyjazd na Letni Puchar Kontynentalny do Wisły, skoki, działanie pod skocznią, czyli wrzesień i totalny brak myślenia  czekających mnie egzaminach. Generalnie do studniówki do nie przejmowałam się tym wszystkim jakoś bardzo. Byłam pod skocznią wszędzie tam, gdzie chciałam i planowałam, w szkole byłam ze wszystkim na bieżąco, a dodatkowo w tym czasie bardzo dużo zmieniło się w moim życiu prywatnym. Nie jest to blog o kwestiach miłosno-psychologicznych, ale w kilku słowach wspomnę. Nigdy bym nie sądziła, że dzięki skokom i tym wszystkim wyjazdom, poznam tak wspaniałego człowieka, jakim jest mój chłopak. A jednak się udało. :D Moje życie się zmieniło (oczywiście na plus). Nigdy nie sądziłam, że kończąc szkołę będę miała tak jasno ustalone wartości. Jesteśmy dla siebie przede wszystkim najlepszymi przyjaciółmi, mamy współną pasję i identyczne poczucie homoru, a kto mnie zna ten wie, że ja to zawsze się śmieje i dużo gadam haha :D Ale wracając do matury i klasy maturanej. Bardziej zaczęłam się stresować dopiero po feriach, bo czas leciał, ja miałam do zrobienia bardzo dużo, a zaplanowany był jeszcze wyjazd do Planicy. Ostatnie dwa miesiące kosztowały mnie sporo, bo każdą wolną chwilę poświęcałam na naukę, wiecie.. cztery rozszerzenia i moje problemy z matematyką.. Jednak ostatecznie wszystko się udało jakoś fajnie połączyć i matura jest zdana. Teraz czekać na wyniki i myśleć co dalej. Właśnie.. jeszcze  jakiś czas temu pisałam Wam, że wybieram się na studia dziennikarskie, ale teraz plany się trochę zmieniły. Chciałabym dostać się na administrację, a moją dziennikarską pasją rozwijać dodatkowo. Także trzymanie kciuków mile widziane. :) Podsumowując, klasa maturalna, mimo że lekko stresująca, a przede wszystkim męcząca była, to jest jak najbardziej do przeżycia. Dodam jeszcze, że uczucie, kiedy kończy się szkołę i ma się w perspektywanie wolność i zupełnie inne życie, to super sprawa. :D


Jednak zanim oddałam się w pełni rozwojowi dziennikarskiemu, musiałam ,,doprowadzić się do porządku'' :D. Dzisiaj odwiedziłam fryzjera, bo wiecie według przedmaturalnych przesądów, nie można scinać włosów, więc teraz gdy matury już za mną to z moich bardzo długich włosów, zrobiła się ich dużo krótsza, jak to powiedział mój chłopak, wiosenna wersja. Na moim instagramie możecie zobaczyć jak teraz wyglądam. :)

Dawno nie było tutaj autografu prawda? Dlatego nadszedł dobry czas, aby coś nowego pokazać. Postanowiłam, że będą to autografy Andreasa Stjernena, norweskiego skoczka, który w swojej kolekcji ma chociażby srebrny medal z Mistrzostw Świata w Lahti, zdobyty w konkursie drużynowym. Andi miał w swojej karierze czas, kiedy nie mógł zbudować wysokiej formy, ale ostatnie dwa sezony były dla niego bardzo udane.

Imię: Andreas
Nazwisko: Stjernen
Kraj: Norwegia
Klub: Sprova IL
Data urodzenia: 30 lipca 1988
Rekord życiowy: 249,0 m na Vikersundbakken w Vikersund (14 lutego 2016)





Autograf na zdjęciu zdobyłam podczas LGP, a kartę fischer Andreasa przywiozłam sobie z Planicy. Przepraszam za jakość ostatniego zdjęcia, ale mam je włożone w swojej skocznej antyramie i nie mam jak tego wyjąć, żeby zrobić lepsze zdjęcie. Na zdjęciu grupowym, Andreas podpisał mi się również podczas LGP 2016 w Wiśle.

No to byłoby wszystko na dzisiaj. Na koniec powiem Wam, że w weekend jadę odpoczywać do Zakopanego, więc na pewno podejdę pod skocznię i potem pokaże Wam najnowsze zdjęcia Wielkiej Krokwi. :)

Pozdrawiam Was kochani! :)

PS. W najbliższych dniach w zakładce wymiana będą zdjęcia moich książek szkolnych, które mam do sprzedania, jeśli ktoś coś by chciał to piszcie do mnie śmiało i na pewno się dogadamy. :)

21 komentarzy:

  1. Zazdro tych wakacji i kolejnych 5 lat. :P Ja niestety już kończę powoli ten etap :v
    Gratuluję autografów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że wakacje po maturze to super sprawa, ale wiesz Ty kończysz ten etap, a zaczniesz jakiś nowy, może jeszcze ciekawszy? :D
      Dziękuję :)

      Usuń
  2. Dobrze,że ja mam matury dopiero za 4 lata, więc nie mam się czym martwić ;D Super, że znalazłaś kogoś, kto pasuje do Ciebie idealnie pod tyloma względami, zazdroszczę bardzo :)
    Autografów Andreasa jeszcze nie mam, ogólnie od Norwegów trudno zdobyć karty ;/ Ale mam nadzieję, że kiedyś się uda :D
    Zapraszam na nowy post: http://autografyzuzy.blogspot.com/2017/05/21-thomas-morgenstern.html ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O haha za 4 lata to jeszcze mnóstwo czasu, więc zupełnie nie ma czym się przejmować. :D
      Jestem pewna, że też trafisz na kogoś idealnego dla siebie i to za pewne w najmniej oczekiwanym momencie, bo tak to już jest :))
      A co do Norwegów to faktycznie ciężko cokolwiek od nich dostać, choć być może teraz Związek przekazuje listy do nich, bo nie raz widziałam jak np. Daniel dodawał zdjęcie, że odpowiada na listy, a jego prywatny adres raczej nie jest nigdzie dostępny. :)

      Usuń
  3. Gratulacje :) Zapraszam do mnie: http://grafkamil.blogspot.com/2017/05/200-dorota-miskiewicz.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję ;)

    http://norbi10.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Hejka Kochana :)
    Bardzo, ale to bardzo cieszę się, że wszystko Ci się układa! No z tym chłopakiem to wiesz.. jak tylko go poznałam to wiedziałam, że coś z tego będzie :D
    Matura już za Tobą, więc teraz korzystaj z wakacji. A co do wyjazdu do Zakopanego to sama chętnie bym się wybrała w najbliższym czasie, bo mam pewną rzecz do kupienia i dobrze by było, żebym zrobiła to przed LGP :D
    Pozdrawiam Kochana i zapraszam do mnie: http://oczami-skokomaniaczki.blogspot.com/2017/05/autografy-kenneth-gangnes.html

    Buziaki ;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak moja droga, Ty tutaj miałaś dobrego nosa! :D do dzisiaj się z Przemkiem z tego śmiejemy haha :D
      Z wakacji jak najbardziej będę korzystać, ale też już niedługo muszę się rozejrzeć za pracą :) Szkoda, że się nie ogarnęłam z tym Twoim komentarzem wcześniej, bo kupiłabym Ci w Zako to coś, co potrzebowałaś :D

      Usuń
  6. Gratulacje, uwielbiam Andreasa, chociaż jego autografu wciąż brakuje u mnie w kolekcji! :)
    Ja swoje matury miałam dwa lata temu, ale wciąż pamiętam ten stres :D
    Zapraszam do mnie, właśnie zaczynam! :D http://blackangels-world.blogspot.com/2017/05/stefan-kraft.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety matury to dość stresujący czas, bo mają one wpływ na naszą przyszłość :/
      Trzymam kciuki, żebyś zdobyła autigraf Andreasa i na pewno zapoznam się z Twoim blogiem. :D

      Usuń
  7. Gratulacje ! Mam z nim zdjęcie z przed roku podczas PŚ 2016 w Zakopanem <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Super że wróciłaś do pisania :) gratuluję autografu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się bardzo cieszę, bo wiadomo, że nigdy pisania nie porzuciłam, ale miałam na to mało czasu i musiałam się wycofać, ale teraz wszystko będzie super :D
      Dziękuję :)

      Usuń
  9. Gratuluję
    http://jamesautographs.blogspot.com/2017/05/268-stefan-kieling.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje!
    http://autografymartynyautografy.blogspot.com/2017/05/nowa-twarz-w-kadrze-juniorow-czyli.html

    OdpowiedzUsuń
  11. MAtura juz za soba najwazniejsze (;
    Gratuluje autigrafu ;)
    Z Niecierpliwoscia czekam na kolekny post
    Ja teraz ide do 1 klasy liceum troche stresik ale jakos bedzie
    Pozdrawiam 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)
      Tak, bardzo się cieszę, że matura już za mną, bo nie ma się co oszukiwać to ważne w życiu i jednak dość stresujące wydarzenie. Naprawdę nie martw się początkiem liceum, wszystko na pewno będzie super, a dodatkowo wiesz jak szybko zleci? :D

      Usuń
  12. Gratuluję! Dobrze że maturę masz już za sobą :) Nie mogę się doczekać następnego postu :)
    Zapraszam do mnie https://mojapasjasportaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń